Po wtorkowym treningu piłkarze ŁKS nie pojechali do domów. Czekali na przyjazd wiceprezydenta Łodzi Włodzimierza Tomaszewskiego, z którym mieli rozmawiać o przyszłości klubu. Zdaniem kapitana zespołu Marcina Adamskiego, wiceprezydent przedstawił taką wizję, że zawodnicy postanowili mu zaufać.