Ofensywnie usposobiony selekcjoner Franciszek Smuda i prowadzona przez niego reprezentacja Polski, a do tego pierwszy mecz na zmodernizowanym stadionie Wisły - wszystko to przyciągnęło tłumy na spotkanie z Australią (wtorek, godz. 20:30). Z puli ponad 18 tys. biletów została tylko garstka.