Chelsea zremisowała u siebie 3:3 z Evertonem w meczu 16. kolejki angielskiej Premiership. Takim samym wynikiem zakończyło się spotkanie Boltonu z Manchesterem City. Do sporej niespodzianki doszło natomiast na White Hart Lane, gdzie faworyzowany Tottenham przegrał z Wolverhampton.
Tygodnik "Piłka Nożna" już po raz 37. rozdał nagrody dla wyróżniających się zawodników, trenerów i drużyn w polskiej piłce. Podczas uroczystej gali wręczono statuetki w ośmiu kategoriach. Najlepszym piłkarzem został pomocnik Szachtara Donieck, Mariusz Lewandowski.
Działacze Widzewa ze zdumieniem przyjęli propozycję władz Łodzi, które chcą dokapitalizować klub lidera 1. ligi piłkarskiej kwotą 1 mln zł. Jak podkreślili w wydanym oświadczeniu, nikt nie konsultował z nimi tej propozycji.
O Jensie Lehmannie, bramkarzu VfB Stuttgart, jest coraz głośniej. Najpierw został ukarany przez klub za ostry i krytykujący władze wywiad telewizyjny. W niedzielę, zaledwie dzień później, na trzy minuty przed końcowym gwizdkiem sędziego w meczu piłkarskiej Bundesligi z FSV Mainz (1:1) otrzymał czerwoną kartkę.
W 14. kolejce Primera Division, w spotkaniu Almerii z Deportivo, gospodarzom prowadzenie dał Kalu Uche, były gracz Wisły Kraków. Co ciekawe, wyrównał Pablo Alvarez, imiennik grającego w polskiej ekstraklasie defensora.
Mauro Camoranesi doznał poważnego urazu. Dziennik "Tuttosport" donosi, że gwiazdor Juventusu będzie pauzował przez około trzy miesiące.
Jacek Grembocki w rundzie wiosennej poprowadzi Znicz Pruszków. Piłkarze spod Warszawy w tabeli I ligi zajmują 16. pozycję.
Eugen Polanski w ostatniej minucie strzelił bramkę dającą FSV Mainz remis z VfB Stuttgart. W drugim niedzielnym meczu Bundesligi Borussia Dortmund z Jakubem Błaszczykowskim w składzie wygrała na wyjeździe z VfL Wolfsburg.
OSC Lille pnie się w górę tabeli Ligue 1. W niedzielę drużyna Ludovica Obraniaka rozgromiła na wyjeździe AS Monaco 4:0. Reprezentant Polski na sukces kolegów patrzył z ławki rezerwowych.
Liverpool przegrał na Anfield Road z Arsenalem Londyn 1:2. Największym antybohaterem meczu okazał się być defensor Liverpoolu, Glen Johnson, który najpierw strzelił bramkę samobójczą, a później nie upilnował Andrieja Arszawina, przy drugim golu dla "Kanonierów".